Co z tymi postanowieniami noworocznymi?
- Szczegóły
Moje styczniowe postanowienie było proste (a właściwie grudniowe, bo na wszelki wypadek, żeby uniknąć banału, zaczęłam postanawiać już w grudniu): „W nowym roku zacznę regularnie pisać.”
Jest luty.
Nie zaczęłam.
Nie zaczęłam w styczniu, ale zaczęłam w momencie, w którym poczułam, że jestem gotowa: wyspana, wypoczęta, z chwilą swobodniejszą niż zwykle, mimo to z wciąż stabilnie pulsującym poczuciem obowiązku. Bo zwykle postanawiamy to, co czujemy, że powinniśmy postanowić.
I wiesz co? To idealny przykład na to, dlaczego noworoczne postanowienia tak często nie działają i stają się kolejnym powodem frustracji i zwątpienia. Bo środek zimy to nie jest naturalnie dobry moment na zaczynanie czegokolwiek. Jesteśmy zmęczeni, przeciążeni, często w trybie „przetrwać do wiosny”. Układ nerwowy nie jest w trybie ekspansji, tylko oszczędzania energii. Chcemy głównie spać, siedzieć pod kocykiem i pić gorącą herbatę z imbirem, a nie zmuszać się do kolejnego wyzwania, gdy za oknem ciemno i zimno.

A mimo to:
- planujemy kolejną rutynę,
- dokładamy nowe cele,
- wymagamy od siebie świeżej motywacji.
Możliwe, że to nie brak silnej woli.
Możliwe, że to zły moment i zły model zmiany.
Dokładnie to samo widzę u dorosłych uczących się języków: „Od stycznia wracam do angielskiego”. „Od nowego roku będę mówić regularnie”. „Nauczę się w końcu tych czasów.” W chwilę potem przychodzi frustracja, bo ciało i mózg mówią „nie teraz”. Może więc pytanie nie brzmi: „Dlaczego nie wytrwał…m?”, ale „Dlaczego oczekuję od siebie startu w momencie, który temu nie sprzyja?”. Nie namawiam do lenistwa, nie namawiam do zastoju. Jestem ostatnią osobą, która mogłaby powiedzieć, że nie warto się rozwijać i zaczynać. Natomiast zachęcam do wglądu w siebie i do łagodnej introspekcji. Czasem największym postępem nie jest zaczęcie czegoś, by za chwilę to porzucić, ale zmiana narracji wobec siebie.
Jeśli to rezonuje z Tobą, napisz do mnie. Nie każda zmiana musi zaczynać się w styczniu (ani we wrześniu). Jesteśmy dla Ciebie przez cały rok.
Autor: Marzena Batruch
Podobne tematy:
1. Wpis na blogu: Postanowienia noworoczne a SMART cele.
2. Moja wypowiedź dla Rzeczpospolitej.
